Obudziłam się dzisiaj jak nigdy nic. Zapowiadał się się zwykły nudny dzień w szkole.Z wielką niechęcią wstałam i się ubrałam po czym zeszłam na śniadanie. Po śniadaniu wyszłam na autobus ale okazało się że autobus się zepsuł i musimy wszyscy iśc 9 km do szkoły na piechotę. Gdy dozliśmy, byliśmy tak zmęczeni i spóźnieni że nie mogliśmy wejść po schodach. Następna nasza lekcja była matematyka. Na samą myśl nie chciało mi się nic. PO dzwonku weszliśmy do klas. Pani oznajmiła nam świetną wiadomość. Będzie wycieczka do Argentyny za 1 500 zł w czym spotkanie z gwiazdami Violetty. Ale jak zawsze było jakieś ale. Po pierwsze było że trzeba przekonać mame a po drugie były wolne 2 miejsca. a fanek w naszej szkole było dużo. Więc nauczyciele postanowili zorganizować konkurs. Miał odbyć się za tydzień. Przez cały tydzień oglądałam wszystkie odcinki Violetty ponieważ bardzo mi zależało. W piątek pani ogłosiła że w poniedziałek odbędzie się konkurs. Byłam troszkę przygnębiona bo dowiedziałam się że właśnie w weekend ma u mnie nocować koleżanka więc nie będę mogła się podszkoli ale jednak pomyślałam sobie że się rozluźnię. Wieczorem po wykąpaniu się siedzieliśmy z mokrymi włosami i oglądaliśmy film. Rano obudziłam się z mocnym bólem gardła i katarem. Bałam się że w poniedziałek nie pójdę do szkoły. Po kościele mama dała mi różne witaminy i tabletki ale ból nie przestawał. W poniedziałek miałam gorączkę. Więc nie poszłam do szkoły. Byłam na siebie wściekła że nie wysuszyłam sobie włosów bo to od tego. We wtorek dowiedziałam się że konkurs wygrała moja dobra koleżanka-Dominika. Gdy w czwartek wróciłam do szkoły każdy mi współczuł że nie wzięłam udziału w tym konkursie. Dominika dobrze wiedziała że m i najbardziej ze szkoły na tym zależało. Okazało się że te dwie osoby wyjeżdżają w niedzielę. Ale k mojemu zaskoczeniu w sobotę przyszła do mnie Dominika . Długo gadaliśmy gdyż ona powiedziała że przyszła tu aby oddać mi swój bilet wyjazdu. Ja nie wierzyłam że to jest prawda. Nie rozumiałam dlaczego ona to robi ale powiedziała
- to dla mnie jest ważne ale nie tak jak dla ciebie ja wszystkiego z Violetty dowiedziałam się od ciebie więc mówiąc szczerze na pewno gdybyś przystąpiła to byś wygrała.
-nie wiem jak ci się odwdzięczę za to- odpowiedziałam
-tak więc teraz musisz zapłacić i będzie dobrze- odpowiadając wyszła.
Wtedy zrozumiałam że jej chodzi o pieniądze bo niema jak zapłacić. Ale wtedy ważne było że jadę. Jeszcze tego dnia się spakowałam i już mogłam jechać. W niedzielę o 6 rano mieliśmy samolot. Gdy siedziałam tam to myślałam że ze szczęścia eksploduje :). Poznałam tam dużo nowych i fajnych osób. Lot był dość długi ale miną szybko. Gdy byliśmy na miejscu poszliśmy do hotelu. Hotel był nawet fajny. Wszyscy dali po hiszpańsku albo po angielsku a ja nie znałam żadnego. Po objedzie poszliśmy zwiedzać Argentynę. Po czym była kolacja rozejrzenie się po pokojach i zbiórka. Na zbiórce opiekun ogłosił że jutro poznamy ekipę Violetty. Wedy noc nie miała dla mnie końca, marzyłam żeby poznać Jorge Blanco. Rano wstałam najwcześniej i nie mogłam się doczekać. Gdy byliśmy na miejscu nie mogłam się napatrzeć............. i wkońcu przyszli aktorzy ale coś mi nie gało nie widziałam Jorgego. Okazalo si ]ę zę nie mógł przybyć. Myślałam że się popłacze bo marzyłam o spotkaniu. Zresztą aktorów zrobiłam sobie zdjęcie i tyle bo gadali po swojemu. Ja z wycieczki byłam najstarsza bo miałam 17 lat więc każdy się dziwił że tak mi zależy. Na kolacji było bardzo spokojnie dopóki nie zjawił się Jorge. Każdy myślał że to nie on ale jednak to on... Każda jego fanka zaczęła piszczeć i ja również.... Jorge przyszedł z jakąś tłumaczką która wszystko tłumaczyła. Okazało się ż chciał przeprosić że nie przyszedł. Ze byłam najstarsza poprosiłam o krótki spacer myśląc że odmówi ale się zgodził. Poszliśmy pospacerować po hotelu. Okazało się że zna angielski więc rozmawialiśmy po angielsku. Rozmawialiśmy o Violetcie a potem o jego dziewczynie. Okazało się że się pokłócili o Martinę.
- Ona uważa że mnie z Tini coś łączy ale to bzdura a to wszystko przez fanów Leonetty.-Opowiadał dalej- bo przerabiają zdjęcia piszą na stronkach i ją to denerwuje. Co mam zrobić? Zależy mi na niej.
-Wytłumacz jej że to są fani i po prostu cię kochają jak to dziewczyny. A i przygotuj coś niezwykłego .
-Wielkie dzięki. Postaram się tak zrobić.
Przez całą rozmowę nogi miałam jak z waty wciąż nie mogłam w to uwierzyć. W końcu musiał iśc na koniec mnie przytulił. Myślałam że byłam w niebie . Miał taki piękny zapach oraz taką piękną buźkę. Następnego dnia wracaliśmy. W samolocie ciągle było mi źle że wracam. Następnego dnia życie wróciło do normalności.
cudne <3
OdpowiedzUsuńa tymczasem zapraszam do siebie :
http://przymuszona-milosc.blogspot.com